środa, 30 stycznia 2013

Kubasy

W sierpniu podczas naszej 5 dniowej wyprawy do Niemiec udało nam się odwiedzić Flohmarkt. Znalazłam tam 4 bajeczne kubeczki firmy LBVYR. Są przecudne i były całkowicie nowe - oklejone, z metkami, oryginalnie zapakowane. Czasami żałuję że tak daleko mamy do zachodnich sąsiadów bo uwielbiam ich metodę recyklingu:)



Uwielbiam je!


10 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. A dziękuję :) strasznie je lubię ;)

      Usuń
  2. Kolorki maja cudne!!!
    Pozdrswiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka moja odrobina koloru w szarakowym domku ;)

      Usuń
  3. Tak flohmarki sa wielka tradycja tu w de. i mam wrazenie ze wiecej ludzi tam spotykam co niedziele niz w kosciele:) (nawet sie zrymowalo hihi)
    Kubaski to swietny zakup!
    usciski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę ci tego że możesz na nich tak często bywać :) mi pozostaje tylko odwiedzanie Komisów które na flohmarkt'ach robią zaopatrzenie ;)

      Usuń
  4. Śliczne :)
    U mnie w mieście jest taki właśnie fajny sklepik z takim super rzeczmi, pastelowymi kubeczkami, mieseczkami, dzbanuszkami, koszyczkami ... oj, ale ja tylko przez szybe zerkam do środka, nie chce wchodzić, nie chce sie uzależnic hihi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja choruję na Green Gate ale ciężko mi się zdecydować na jakiś konkretny zestaw ;)

      Usuń
  5. Cudne! ja też bardzo bardzo żałuję że u nas nie ma takich flohmarkt'ow:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cella może to i dobrze a przynajmniej dla mnie bo przy moich możliwościach zagraciłabym mieszkanie ;)

      Usuń

Ślicznie dziękuję za komentarz :*